Zastanów się, ile w ciągu tygodnia jest „wyjątkowych i niesamowitych” chwil i wydarzeń, a ile tych „zwyczajnych”? A w skali miesiąca, albo roku? Nasze życie składa się w większości z tych małych, codziennych elementów, od czasu do czasu przerwanych wyczekiwanym lub wyjątkowym wydarzeniem. Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, będziesz bardziej zwracała uwagę na to, jak przeżywasz te „zwyczajne” chwile. Bądź kreatorką i koneserką codzienności, a nie jej bezmyślną konsumentką.
1. Używaj tylko najlepszych rzeczy
Chyba w każdym polskim domu jest kilka rzeczy „na najlepsze okazje” albo „na święta”. Piękna zastawa, obrusy i puchate ręczniki. Podobnie w naszych szafach – są rzeczy „na co dzień” czy „po domu” i te na święta, wyjścia i specjalne okazje. Jak do tego doszło, że zmuszamy się do trzymania naszych najlepszych rzeczy pod kluczem i wyciągamy je tylko wtedy, gdy nadarzy się „okazja”? To przecież czyste marnotrawstwo! Nie rozumiem, dlaczego miałabym nie używać swoich najlepszych rzeczy na co dzień i dzięki temu częściej cieszyć nimi oko. Podobnie jest z naszym strojem – czy fakt, że nigdzie nie wychodzimy obliguje nas do tego, żeby w domu chodzić w niechlujnym ubraniu? Uwierz mi, możesz się pozbyć tych niemożliwych do naprawy ubrań i butów, zaplamionych obrusów których nie sposób już doprać, podartych ręczników i potłuczonej zastawy. Mając mniej rzeczy, ale wyłącznie dobrych, nie tylko zyskasz więcej miejsca, ale przede wszystkim wewnętrzny spokój, gdy nagle z wpadną znajomi, a Ty nie będziesz musiała się zastanawiać, gdzie są kubki z nieoderwanym uchem.
2. Jedz uważnie
Zastanawiałaś się kiedyś, jak wygląda osoba która podjada? Bezmyślnie wiosłuje łyżką całe pudełko lodów przed telewizorem, wpycha do ust okruszki chipsów i ciasteczek, tu chlapnie, tam nakruszy, obejrzy cały mecz albo odcinek Przyjaciół a i tak nawet nie zauważy, że coś zjadła. A przecież jedzenie jest jedną z największych przyjemności w życiu! Dlaczego nie ułożyć jedzenia na ulubionym talerzu, nie zapalić kilku świeczek do kolacji (nawet tej najprostszej) i nie zaparzyć porannej kawy w ulubionej filiżance? Sposób podania to z pozoru mała rzecz, ale skłania do uważniejszego jedzenia, bez całkowicie zbędnego pośpiechu. Nieważne, czy jesz kawior czy sałatkę z tuńczykiem.
3. Odświętna codzienność
Umówmy się: nie ma nic niedorzecznego w świeżych kwiatach na co dzień, w śniadaniach do łóżka częstszych niż raz w roku, paleniu zapachowych świec każdego dnia i używaniu serwetek do posiłku. Obecnie nie jest trudno zadbać o takie szczegóły – wystarczy odrobina chęci. Taki rozsmakowanie się w sztuce dobrego życia wymaga ćwiczeń, ale warto. Zacznij od małych rzeczy. Kup bukiet tulipanów podczas najbliższych zakupów w popularnym dyskoncie. Poszukaj ciekawych zapachów świec i wosków. Korzystaj z serwetki przy posiłku. Śrubuj swoje standardy, zwracaj uwagę na jakość Twojego codziennego życia.
4. Zmień nastawienie
Zapytasz, gdzie w tym wszystkim obowiązki? Nie znikną, ale możesz zmienić do nich podejście. Jeżeli przykładowo nie lubisz prasować albo wyjmować naczyń ze zmywarki pomyśl o tym jak o okazji do zrobienia czegoś dla siebie. Dlaczego nie posłuchać audiobooka albo wykładów o czymś, co Cię interesuje, na przykład podczas prasowania albo sprzątania? A uczyć się w przytulnym salonie albo w kawiarni? Nawet nie zauważysz kiedy przykre dla Ciebie czynności zostaną wykonane.
5. Doceniaj poranki
Wykorzystaj energię którą masz rano (tak, masz! Dopiero wstałaś i nie musisz przed nikim udawać zmęczonej;) ), by z uśmiechem rozsunąć zasłony, wyjąć umyte naczynia ze zmywarki, nastawić czajnik. Otwórz okno i poczuj świeże powietrze, chłód kafelków na stopach, zapach ulubionej kawy i tostów. Dostrzegaj te momenty, zwracaj uwagę na to co Cię otacza. Nie wyrabiasz się? Nastaw budzik wcześniej, tak, aby zdążyć wziąć kąpiel i bez pośpiechu zjeść śniadanie. Był taki czas, kiedy zaczynając pracę o 7:00 i z perspektywą 2h dojazdu do pracy wstawałam o 4:00 rano. Spokojnie mogłabym spać 40 minut dłużej i wybiegać z domu z językiem na brodzie, ale po co? Zawsze dziwie się mojemu M., który potrafi spać do oporu i świadomie przesuwać drzemki, po czym zrywa się jak poparzony i biegnie do pracy. Doceń poranek, potrafi Cię nastroić na cały dzień, tylko daj mu szansę. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz